Wakacyjne podsumowanie: cele


Hej!
Nadszedł koniec wakacji, a co za tym idzie przyszedł czas na podsumowanie moich postanowień.  Nie wiem, kiedy to minęło, ale udało mi się wszystko wypełnić tak jak sobie postanowiłam. Niektóre rzeczy nawet nieco lepiej. Ogólnie ujmując jestem z siebie zadowolona. Miałam momenty, kiedy mnie bardzo ogarniał twórczy nastrój, a czasem miałam zanik jego i chęci do jakiegokolwiek działania. Starałam sobie z nimi radzić i myślę, że mi się udawało. Najważniejsze, że skończyłam to i to lepiej niż myślałam! 

Pomijając te cele, jestem z tych wakacji zadowolona. Były naprawdę spoko.  Spędziłam sporo czasu z przyjaciółmi, z rodziną, ale jednocześnie udawało mi się znaleźć czas dla siebie. Nie powiem, że wykorzystałam tego wakacje w 100%, ale na tyle ile dałam radę. Doszło parę nowych doświadczeń, które w większości były pozytywne. Nie było źle.  

Disney Book TAG


Hej!
No i mamy ostatni tydzień wakacji. Nie wiem, kiedy to zleciało. Podejrzewam, że to jest ten moment, kiedy będę nadrabiać dwa miesiące niczego i zrobię wszystko, czego jeszcze nie zrobiłam, a jest związane ze szkołą. Grrr! Postaram się wyciągnąć z tego tygodnia, co tylko się da!
Tym razem przychodzę tutaj z tagiem. Muszę przyznać, że to pierwszy tag, który zmusił mnie do myślenia w takim stopniu. Niby proste pytania, ale nieco musiałam się pozastanawiać.

"Pani Noc" Cassandra Clare


Hej!
Od ponad dwóch lat zatracam się w świecie Nocnych Łowców. O ile przy "Diabelskich Maszynach" zainteresowało mnie to, pokochałam tamtą serię i cudownego Willa, tak po "Darach Anioła" wpadłam kompletnie. Przeczytałam zbiory opowiadań z tym związane aż wreszcie sięgnęłam po "Mroczne Intrygi".

Tytuł: Pani Noc
Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 828
Data wydania: 30 marca 2016

Treść:
Pięć lat po zakończeniu Mrocznej Wojny w Los Angeles rozpoczyna się seria tajemniczych morderstw, które mają związek z czarną magią. Clave zgodnie z ustaleniami Zimnego Pokoju nic z tym nie robi, bo ofiarami są między innymi faerie. Za to Emma Carstairs zauważa powiązanie miedzy tymi zgonami a śmiercią jej rodziców. Zaczyna działaś po kryjomu, a wraz nią cały instytut. Dodatkowo nie mają już odwrotu, kiedy przychodzi do nich poselstwo z Faerie i oddaje im Marka Blacktohorna w zamian za rozwikłanie tej zagadki. Nie dość, że Emma łamie Prawo swoim śledztwem, to jeszcze jej uczucia wymykają się spod kontroli i biegną w zakazanym dla Nefilim kierunku. 

Czemu pędzę?

Hej!
Siedzę i piszę, co chcę pisać. Po prostu taka potrzeba serca, duszy czegokolwiek. Wokół upały, a ja potrzebuje deszczu, żeby móc spokojnie siąść przed laptopem, ogarnąć wszystko, porobić coś przyjemnego samej i nie mieć poczucia, że tracę przy tym czas. 
No nie do końca... Wracam do tego postu po, chyba, trzech dniach.  Nie wiem dobrze. Pewnie trochę pozmieniam, bo nie pasuje to do nowej koncepcji. Jeszcze się się okażę. Nie chcę zmienić za dużo, żeby pozostało to, co z siebie wylałam, ale musi też pasować do tytułu, którego wcześniej nie było. Tak, to od piosenki Krajewskiego.



"PS Kocham Cię" Cecelia Ahern

Hej!
Przyznam się, że walczę ze sobą o to, czy pisać o tej książce czy nie. Rozsądek mówi "nie pisz
szkoda czasu, poświęć go na pisanie o czymś bardziej wartościowym", a serce i sumienie "napisz, może kogoś uchronisz". W poprzednich ulubieńcach wspomniałam, że ta książka mi się nie podobała, a teraz wyjaśnię dlaczego.

Tytuł: PS Kocham Cię
Autor: Cecelia Ahern
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 509
Data wydania: 08 lipca 2015

Treść:
Holly jest młodą wdową. Nie może dojść do siebie po śmierci męża, całe dnie spędza w domu, nie utrzymuje z nikim bliższych kontaktów. W końcu się to zmienia. Zaczyna wychodzić, to na zakupy, to do fryzjerów i do rodziców, gdzie czeka na nią przesyłka. Są to listy od jej zmarłego małżonka. Każdy na inny miesiąc, każdy z innym z zadaniem, każdy zakończony słowami "PS Kocham Cię", każdy pomagający jej pogodzić się z nową rzeczywistością. 

Cele: podsumowanie #1



Hejo!
Wychodzi na to, że jestem już w połowie w drogi. Jest to bardzo dobry moment na podsumowanie moich osiągnięć. Niektóre rzeczy, filmy i książki, były już wspomniane w poprzednim poście. Było to na początku tego tygodnia, więc do tej pory trochę się pozmieniało, a dwa punty w ogóle nie były brane tam pod uwagę. 
Patrząc na te wyniki jestem zadowolona. Wychodzi mi to lepiej niż myślałam. Nie zrezygnowałam z niczego ani też nie jestem z niczym w tyle. Ba, nawet nieco do przodu.
Jeśli ktoś nie wie o co chodzi, to zapraszam do tego posta *klik*. Dziękuje Wam bardzo za ten odzew w komentarzach, a jeśli ktoś z Was też postawił sobie cele na wakacje, niech napisze w komentarzu jak idzie!

Ulubieńcy miesiąca: Czerwiec & Lipiec 2018

Hej!
Pora na kolejnych ulubieńców. :D  Jak wspominam te dwa miesiące to mogę powiedzieć, że były dość intensywne. W czerwcu kilka imprez, w lipcu wakacje i wypady ze znajomymi. Mam co wspominać, naprawdę! Ze względu na postawione sobie cele, wyszło tutaj sporo książek i kilka filmów. Nie jest źle! :D

1. Muzyka


Nie potrafię dać tu jednej piosenki, ale mam za to całą płytę! Jest "25 cents for a riff" Acid Drinkers. Jest świetna, ma cudowne gitary. No, jeden z większych cudów! Jeśli ktoś lubi heavy metal to ogromnie polecam!

TOP 5: ulubione soundtracki z polskich filmów

Hej!
Ostatnio oglądam więcej filmów. Udaje mi się jakoś spełniać to postanowienie. W większości są to polskie filmy z przełomu XX w. i XXI w.  Gatunkowo są to komedie albo filmy sensacyjny, trochę połączenie jednego i drugiego. Z sentymentu je sobie odświeżam lub poznaję nowe. Pewnie w najbliższym czasie będę się tego trzymać, bo nieźle się wkręciłam. Klimat tych filmów jest świetny bardzo mi się podoba. To poczucie humoru, dzięki którym mamy te niezapomniane, kultowe teksty... No i do tego wszystkiego muzyka, która stwarza nastrój i wpasowuje się idealnie mój gust. 
Dobra... Inaczej, moje ulubione piosenki moich ulubionych wykonawców i do tego jeszcze fajny film. Czego chcieć więcej?


"Caraval. Chłopak, który smakował jak północ" Stephanie Garber

Hej! 
Dziś przychodzę z recenzją magicznego "Caravalu" Stephanie Garber. Eh... Nie rozumiem, czemu do tytułu dodano "Chłopak, który smakował jak północ" skoro w oryginale tego nie ma. Po co tak sobie utrudniać życie?
Stworzyłam też zakładkę Spis recenzji. Nie ma ich za wiele, ale wyróżniłam je, żeby nie ginęły wśród innych postów.

Tytuł: Caraval. Chłopak, który smakował jak północ
Autor: Stephanie Garber
Wydawnictwo: OMG Books
Liczba stron: 414
Data wydania: 15 lutego 2017


Treść:
Od dziecka Scarlett i Tella marzą, aby wziąć udział w Caravalu, magicznej grze, o której opowiadała ich babka.  Chcą wygrać i w ten sposób uciec z wyspy od ojca-tyrana. Po wielu latach wysyłania listów w końcu nadchodzi ten dzień,  Scarlett dostaje odpowiedź wraz z trzema zaproszeniami. Co więcej! Mają być gośćmi honorowymi. Jednak Scarlett niedługo wychodzi za mąż i nie może tak po prostu opuścić domu, bo liczy na to, że ślub okaże się tym wybawieniem. Ale Tella nie odpuszcza i przyprowadza Juliana, który ma im pomóc dostać się na wyspę Mistrza Legendy. Po tym jak Scarlett sprzeciwia się temu pomysłowi, Tella ucieka, a Julian zabiera drugą siostrę siłą na wyspę. Na miejscu okazuje się, że wygraną gwarantuje odnalezienie Telli, którą Legenda porwał, a Mistrz Caravalu nie jest tak cudownym człowiekiem, jak się wydawało.

W obiektywie #2 - Bieszczady


Hej!
W poprzednim poście wspominałam, że byłam w Bieszczadach. Najchętniej to bym tam została, ale marzyć sobie mogę. :D
Będzie to post bardziej ze zdjęciami niż opisem miejsca i tego, co robiłam/można robić. W tym roku nie zwiedzałam ani nie chodziłam zbyt wiele. Byliśmy jedynie na zaporze w Solinie i weszliśmy na Połoninę Wetlińską, do Chatki Puchatka. Moim zdaniem to dobra trasa na początek chodzenia po górach. Jeśli ktoś chce wiedzieć co innego można robić, to zapraszam do przeczytania posta z października - *klik*.

Cele na wakacje

 Hej!
Robiłam ostatnio małe porządki na blogu i natknęłam stare posty z czymś, co nazwałam "Zimowymi postanowieniami". Kiedyś, nawet już nie pamiętałam kiedy to było, uznałam, że nie było to jakieś dobre i zawaliłam to, więc przywrócę jako wersję roboczą. Szkoda mi było tego usuwać całkowicie, bo jednak trochę się nad tym napracowałam i czasem lubię wracać do takich rzeczy. Czytając te cztery posty stwierdziłam, że jednak nie jest to takie złe, tylko po prostu sama zawaliłam, nie kończąc tego. Zrobiłam nową stronę, przeniosłam treść tych postów, *klik*. Będzie można do niej wejść przez zakładkę linki.



"Slammed" C. Hoover

Hej!
Recenzji tej książki nie planowałam, ale czytając ją po prostu poczułam, że muszę się podzielić z kimś moimi odczuciami. Dość ciężko mi było pisać o treści książki, nie wiedziałam jak to opisać, ale za to moja opinia o książce jest dość obszerna. To jest najdłuższa recenzja na tym blogu. Aż sama jestem pod wrażeniem!
"Slammed" jest to drugie wydanie "Pułapki uczuć", tym razem z zachowanym oryginalnym tytułem. 

Tytuł: Slammed
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 282

Treść:
W życiu Layken Cohen nadszedł czas wielkich zmian, z których niewiele jest pozytywnych. Zaczyna się od śmierci ojca i przymusowej przeprowadzki z matką i bratem do Michigan, gdzie od razu spotyka Willa i Cauldera Cooperów, dwóch braci mieszkających na przeciwko ich nowego domu. Willa i Lake od początku coś zaczyna łączyć. Dla dziewczyny jest to całkowita nowość i nie wie, że przysporzy jej to jeszcze więcej problemów.

BOOK HAUL #2

Hej!
No to zaczynamy wakacje. Wreszcie koniec tego stresu, nerwów związanych ze szkołą i nauką jazdy. Żyć, nie umierać! Tylko pogoda na razie nie jest za ładna... Jednak nie przeszkadza mi to za bardzo, mniejszy żal, bo jestem chora. Nie ma to jak zaczynać wakacje chorobą! Cudownie! Przynajmniej mogę sobie z czystym sumieniem poczytać, a mam co.
W tamtym tygodniu przyszła do mnie zamówiona paczka z książkami z bonito.pl. Kupiłam sobie siedem książek. Cen jednak nie podam, dlatego że w tej chwili jest promocja do 35% i nie będą się zgadzać. Przeważnie książki tam są tańsze o jakieś 25%, bez dodatkowych promocji.

Czytelnicze nawyki TAG

Hej!
Jak tam nastroje przed końcem roku szkolnego? U mnie jest dobrze. Wszystko ogarnięte, jeśli chodzi o szkołę, średnia całkiem spoko. Pozostaje mi tylko ogarnąć przed końcem miesiąca parę rzeczy związanych z tym, że od ponad trzech tygodni jestem pełnoletnia, a później już czyste sumienie i niewiele obowiązków. 
Plany na wakacje są - najpierw Bieszczady, może też Śląsk, a później się zobaczy. Oczywiście postaram się też dużo czytać. W związku z czytaniem zrobiłam TAG. Wydał mi się dość ciekawy.

Szczerość czy chamstwo?

Hej!
O to kolejna porcja moich przemyśleń, które łączą się co nieco z postem o krytyce (*klik* jeśli ktoś chce przeczytać). Moje zdaniem na temat się nie zmieniło, ale doszły do tego inne przemyślenia. Część z nich zawieram w tym poście, a kolejne następnym razem. 
Standardowo jakieś moje luźne myśli, które potrzebuję gdzieś wyrzucić, a po to mam to miejsce! Starałam się jakoś je zebrać, aby wyszło coś sensownego i nieco poważniejsze.  Jest to kolejne zjawisko, na które zwróciłam uwagę - usprawiedliwianie chamstwa szczerością. Błagam, nie łączmy tych dwóch rzeczy w jedno.