Wakacyjne podsumowanie: cele


Hej!
Nadszedł koniec wakacji, a co za tym idzie przyszedł czas na podsumowanie moich postanowień.  Nie wiem, kiedy to minęło, ale udało mi się wszystko wypełnić tak jak sobie postanowiłam. Niektóre rzeczy nawet nieco lepiej. Ogólnie ujmując jestem z siebie zadowolona. Miałam momenty, kiedy mnie bardzo ogarniał twórczy nastrój, a czasem miałam zanik jego i chęci do jakiegokolwiek działania. Starałam sobie z nimi radzić i myślę, że mi się udawało. Najważniejsze, że skończyłam to i to lepiej niż myślałam! 

Pomijając te cele, jestem z tych wakacji zadowolona. Były naprawdę spoko.  Spędziłam sporo czasu z przyjaciółmi, z rodziną, ale jednocześnie udawało mi się znaleźć czas dla siebie. Nie powiem, że wykorzystałam tego wakacje w 100%, ale na tyle ile dałam radę. Doszło parę nowych doświadczeń, które w większości były pozytywne. Nie było źle.  

Cele: podsumowanie #1



Hejo!
Wychodzi na to, że jestem już w połowie w drogi. Jest to bardzo dobry moment na podsumowanie moich osiągnięć. Niektóre rzeczy, filmy i książki, były już wspomniane w poprzednim poście. Było to na początku tego tygodnia, więc do tej pory trochę się pozmieniało, a dwa punty w ogóle nie były brane tam pod uwagę. 
Patrząc na te wyniki jestem zadowolona. Wychodzi mi to lepiej niż myślałam. Nie zrezygnowałam z niczego ani też nie jestem z niczym w tyle. Ba, nawet nieco do przodu.
Jeśli ktoś nie wie o co chodzi, to zapraszam do tego posta *klik*. Dziękuje Wam bardzo za ten odzew w komentarzach, a jeśli ktoś z Was też postawił sobie cele na wakacje, niech napisze w komentarzu jak idzie!

Cele na wakacje

 Hej!
Robiłam ostatnio małe porządki na blogu i natknęłam stare posty z czymś, co nazwałam "Zimowymi postanowieniami". Kiedyś, nawet już nie pamiętałam kiedy to było, uznałam, że nie było to jakieś dobre i zawaliłam to, więc przywrócę jako wersję roboczą. Szkoda mi było tego usuwać całkowicie, bo jednak trochę się nad tym napracowałam i czasem lubię wracać do takich rzeczy. Czytając te cztery posty stwierdziłam, że jednak nie jest to takie złe, tylko po prostu sama zawaliłam, nie kończąc tego. Zrobiłam nową stronę, przeniosłam treść tych postów, *klik*. Będzie można do niej wejść przez zakładkę linki.



Sen jest dla słabych


Z cyklu "Co się robi, kiedy przyjaciółka u ciebie nocuje?"
NA PEWNO SIĘ NIE ŚPI.



Chaotycznie


Hej!
Jestem po długiej przerwie! W pierwszej kolejności muszę przeprosić za moją nieobecność, a więc:
przepraszam.  Dostałam jakiejś niemocy, odpłynęły ode mnie chęci. Jest wyłącznie moja wina, bo czasu miałam pod dostatkiem. Nie potrafiłam się wcześniej przemóc, aby zacząć pisać od nowa pisać. Musiałam uporządkować pewne sprawy: i te związane z nauką, i te mniej  z nią związane. 

Wczasy

 Cześć!


Wracam do Was wypoczęta, z wielką energią, zapałem i nowymi pomysłami!

Wakacje, znowu są wakacje!

Dzień dobry, cześć i czołem!

Przez pierwsze dni tego tygodnia poczułam wakacje. Dla mnie są w zasadzie od poniedziałku. Tak, to już jest ten czas, kiedy do szkoły chodzi się tylko na próby i obiadki... Albo wcale. Co, kto woli. ;) Dziś miałam próbę - nie czułam wakacji ani rozstania z klasą.


Wakacje!

Hej!
Już skończył się rok szkolny. Z jednej strony mnie to cieszy, bo przecież wakacje! Ale z drugiej strony jest to, że idę do 3 gimnazjum i za rok czeka mnie rozstanie z moją klasą. Niestety... Nic nie może przecież wiecznie trwać...

Jak wspominam ten rok szkolny?

Podsumowanie wakacji.

Hej!
Jak każdy zauważył dziś jest ostatni dzień wakacji.W dzisiejszym poście zrobię ich podsumowanie.

Realizacja planów.

Zrealizowanie planów, o których napisałam  tutaj *klik*, nie udała mi się najlepiej.
Nad morzem byłam i było bardzo fajnie. Wyjazd nam się udał i rodzice chcą pojechać za rok. W morzu się pochlapałam i mogłabym z niego nie wychodzić.

Mój wakacyjny plan dnia.

Wreszcie poczułam te wakacje.
Pogoda jest super i można wyjść na cały dzień albo pół dnia, zależy, o której wstanę. W wakacje mój plan dnia wygląda codziennie  bardzo podobnie. 

Morze

Wróciłam! :D
Koszulka :3
Nad morzem było bardzo fajnie. Poznałam kilka osób, ale niestety nie było nikogo w moim wieku. Było dwóch chłopców, którzy byli ode mnie niedużo młodsi (2 i 3 lata różnicy). Reszta dzieci była w wieku moich sióstr. Była też taka mała urocza Juleczka. Miała 2 i pół roku.

Jeszcze trochę i... wakacje!

Hejoł!


Zbliża się koniec roku szkolnego, a po nim wakacje. 
Dużo osób pewnie dopiero niedawno za poprawę ocen. Ja miałam trochę do poprawiania, bo tylko przynieść parę zaległych prac na zajęcia, oddać zeszyt, odpowiedzieć i poprawić kilka sprawdzianów lub napisać inne. Z większością się już uporałam i mam pewną sytuację. Wyjątek stanowi matematyka, ale myślę, że raczej będę mieć 5. Dziś nie mogłam się tego dowiedzieć, bo źle się czułam i nie poszłam do szkoły.

Co do wakacji...