piątek, 20 lipca 2018

"Caraval. Chłopak, który smakował jak północ" Stephanie Garber

Hej! 
Dziś przychodzę z recenzją magicznego "Caravalu" Stephanie Garber. Eh... Nie rozumiem, czemu do tytułu dodano "Chłopak, który smakował jak północ" skoro w oryginale tego nie ma. Po co tak sobie utrudniać życie?
Stworzyłam też zakładkę Spis recenzji. Nie ma ich za wiele, ale wyróżniłam je, żeby nie ginęły wśród innych postów.

Tytuł: Caraval. Chłopak, który smakował jak północ
Autor: Stephanie Garber
Wydawnictwo: OMG Books
Liczba stron: 414
Data wydania: 15 lutego 2017


Treść:
Od dziecka Scarlett i Tella marzą, aby wziąć udział w Caravalu, magicznej grze, o której opowiadała ich babka.  Chcą wygrać i w ten sposób uciec z wyspy od ojca-tyrana. Po wielu latach wysyłania listów w końcu nadchodzi ten dzień,  Scarlett dostaje odpowiedź wraz z trzema zaproszeniami. Co więcej! Mają być gośćmi honorowymi. Jednak Scarlett niedługo wychodzi za mąż i nie może tak po prostu opuścić domu, bo liczy na to, że ślub okaże się tym wybawieniem. Ale Tella nie odpuszcza i przyprowadza Juliana, który ma im pomóc dostać się na wyspę Mistrza Legendy. Po tym jak Scarlett sprzeciwia się temu pomysłowi, Tella ucieka, a Julian zabiera drugą siostrę siłą na wyspę. Na miejscu okazuje się, że wygraną gwarantuje odnalezienie Telli, którą Legenda porwał, a Mistrz Caravalu nie jest tak cudownym człowiekiem, jak się wydawało.


Moja opinia:
Książka jest w pewien sposób urocza. Panuje w niej cudowny, baśniowy klimat. Styl pisania czasem sprawiał, że czułam się, jakbym czytała jakąś baśń z dzieciństwa. Dodatkowo jest w niej piękna oprawa graficzna - listy na osobnym tle ze zdobieniami, inicjały rozpoczynające rozdziały i przepiękna mapa na początku książki. Nie mogłam się napatrzeć, jak pierwszy raz otworzyłam! Dla mnie to dwie przyjemności - raj dla oczu i dobra powieść. Moim zdaniem już ogromnym plusem jest sama mapa. Uwielbiam mapy w książkach i sprawdzam je nałogowo.

Pamiętaj, to tylko gra to przypomnienie nie tylko dla uczestników Caravalu, ale też dla czytelników.
Fabuła książki jest dla mnie ciekawa, akcja biegnie dość szybko i całkiem sporo się dzieje, ale nie ma, co się dziwić - to gra, gdzie każdy ze sobą rywalizuje i jest ograniczony czas. Dodatkowo główna bohaterka nie zawsze zachowuje logiczne myślenie, co mnie irytowało. Ej! Ale to tylko gra, no nie? Wydaje mi się, że kiedy patrzymy na to jako tylko grę, możemy zobaczyć jak człowiek potrafi zatracić się w fikcji i efekty tego. Nie możemy winić autorki za to, że Scarlett nie zachowuje się w pełni racjonalnie, bo sami nie wiemy, czy myślelibyśmy sensownie podczas magicznych rozgrywek.

Główni bohaterowie są dość ciekawi. Julian - tajemniczy marynarz, nie wiadomo skąd i nie wiadomo dlaczego niedający spokoju Scarlett. Początkowo miałam go za cwaniaka, który chce tylko je wykorzystać. Później jakoś do niego przekonałam, ale nie należy do moich ulubieńców.
Sama Scarlett jest osobą spokojną, posłuszną, która nie lubi ryzykować. Tella jest jej przeciwieństwem jest bardziej szalona, otwarta na przygody.  Obie łączy chęć ucieczki od ojca i miłość do siebie. Każda z nich dąży do tego w inny sposób i inaczej okazuje uczucia i troskę względem siebie. Ich miłość jest w książce najważniejsza. Nie umiem stwierdzić, którą z bohaterek wolę. Telli nie było za wiele w tej części, a Scarlett miejscami mnie irytowała, ale starałam się zrozumieć co nią kierowało i przecież to tylko gra.

Epilog zasługuje na swój własny akapit. Zaskoczył mnie. Był oderwany od ogólnej fabuły książki, nawiązywał do jednego wydarzenia, które było kilka razy wspomniane, ale bezpośrednio nie oddziaływało na akcję. Gdyby nie on, książka mogłaby się zakończyć na tej części i byłoby dobrze. Mam nadzieję, że w kontynuacja będzie równie dobra i dowiemy się więcej o Telli.

17 komentarzy:

  1. Czasem sama lubię myślami przenieść się do innego, według mnie idealnego, baśniowego świata. Właśnie tą możliwość dają mi książki. Czasem to zakończenie, choć oderwane od fabuły daje nam najwiecej do myślenia. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może ta książka Ci się spodoba. :D Idealnym światem bym go nie nazwała, ale na pewno baśniowy i tajemniczy.

      Usuń
  2. Lubię tego typu książki, więc z chęcią przeczytam :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fabuła wydaje się bardzo ciekawa :)
    Skąd bierzesz te książki? Po prostu wybierasz je w sklepie, czy gdzieś wcześniej słyszysz o nich? :)

    http://live-telepathically.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej znajdywałam książki w bibliotece, ale przeważnie albo czytam na jakimś blogu, albo sama gdzieś znajduję lub patrzę na "sprawdzonych" autorów (czasem można się przejechać).
      A zazwyczaj zamawiam z bonito.pl

      Usuń
  4. Coś słyszałam o tej książce, ale nie miałam okazji bliżej się z nią poznać :) Kiedy tylko ją gdzieś zobaczę, na pewno się nią zainteresuję :) też lubię mapy w książkach a tematyka bardzo do mnie przemawia :) jestem ciekawa jak potoczy się dalsza fabuła i co się stanie z bohaterami. Jednak szczerze przyznam że tytuł mógłby pozostać oryginalny. "Chłopak który smakował jak północ" nie brzmi najlepiej i wcale nie zachęca do kupna, przynajmniej mnie :)
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie bezsensowne przedłużenie. W dodatku nienawiązujące za bardzo do fabuły, bo miłość romantyczna nie jest aż tak ważna.

      Usuń
  5. Very interesting post. I must to read this book... kisses

    Follow for follow? <3

    http://www.ioannesstyle.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety książka nie w moim stylu. Ale okładka bardzo fajnie się prezentuje.

    http://sar-shy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprawa graficzna w środku też jest świetna! :D

      Usuń
  7. Dużo słyszałam o tej książce, ale były o głównie negatywne recenzje. Raczej ją sobie odpuszczę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba zależy od tego jak ktoś do niej podchodzi i odbiera.
      Zachowanie Scarlett jest irytujące, ale jak dla mnie to kwestia tego, że "wariuje" przez udział w grze, podchodzi do niej zbyt poważnie, realnie.

      Usuń
  8. Sama historia wydaje się być ciekawa, ale nie za bardzo przepadam za takimi baśniowymi klimatami :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawie się zapowiada, chyba będzie kolejną na liście do przeczytania ale czasu mi brakuje :/
    https://olsonbxxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka wydaje się być bardzo ciekawa i w moim stylu:)

    https://redamancyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam tego typu książki i z przyjemnością po nią sięgnę!
    Świetny blog, obserwuję
    japonski-rozgardiasz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie przeczytam :)) wydaje się ciekawa

    OdpowiedzUsuń

♪ Jestem wdzięczna za każdy komentarz i obserwacje. :)
♪ Możliwość dodawania komentarzy anonimowo