Ulubieńcy miesiąca: kwiecień & maj 2018

Hej!
Oto powrót Ulubieńców miesiąca. Właściwie to dwóch miesięcy, a na koniec roku pojawi się post podsumowujący wszystkie. Prawdopodobnie będę w tych postach zawierać jakieś krótkie przemyślenia dotyczące tego czasu. Kilka zdań o tym jak mi minął czas, jak wspominam, czy było coś fajnego.
Powróciłam do nich, bo czasem znajdą się jakieś drobne rzeczy, które uważam za godne uwagi, ale po prostu są drobne.
Te dwa miesiące były dla mnie dość intensywne. To słowo najlepiej opisuje wszystko, co się działo. Tu nauka, tu prawo jazdy, dużo czasu spędzonego z rodziną i dość sporo ze znajomymi. Nie było źle, całkiem spoko. Szczególnie w maju.

1. Piosenka


Top 4: Książki, na których się zawiodłam



Hej!
Dawno nie robiłam jakiegoś zestawienia fajnych rzeczy/książek/piosenek/filmów czy czegoś. Tym razem stwierdziłam, że pójdę w zupełnie inną strony - książki, które mnie zawiodły. Chyba każdy tak miał, że oczekiwał od książki czegoś innego, a dostał, co dostał... Mi na myśl przyszły tylko cztery książki, które mnie zawiodły. Może to lepiej, że jest ich niewiele...

"Młot Thora" R. Riordan

Hej!
Jak widzicie zmieniłam nieco wygląd bloga. Nowe, jaśniejsze tło i nowy nagłówek, w którym już wszystkiego zdjęcia są mojego autorstwa. Jak Wam się podoba? :D

Dziś przychodzę z kolejną częścią trylogii Ricka Riordana "Magnus Chase i Bogowie Asgardu". Jeśli kogoś interesuje moja opinia o "Mieczu lata" to odsyłam tutaj *klik*. Pisanie o kontynuacjach ma dla mnie jedną dużą wadę - czasem ciężko jest czegoś nie zaspoilerować.

Tytuł: Młot Thora
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Liczba stron:  476

Treść:
Dla ateisty śmierć jest po prostu końcem życia. Nic po tym nie ma. Przynajmniej tego się spodziewał Magnus Chase. Nigdy nie przyszło mu na myśl, że zostanie wojownikiem rodem z legend, a jego ojcem jest bóg nordycki, Frejr. A jednak... Jako einherji prowadzi niezwykle niebezpieczne i, jak sam uważa, zwariowane życie, w którym chyba nigdy nie zazna spokoju nawet po śmierci.

W obiektywie #1


Cześć! 
Dziś wpadam tutaj z kilkoma zdjęciami z kwietniowego spaceru. Czegoś takiego potrzebowałam. Zwykłego spaceru polami, lasem. Dało mi trochę energii, a teraz pewnie zregeneruję swoje siły jeszcze bardziej - w końcu majówka i matury. Pewnie czytacie to wszędzie, gdzie wejdziecie, ale bardzo się cieszę z tego wolnego. Muszę po prostu odpocząć i porobić coś dla siebie. Przede mną jeszcze tydzień wolnego i postaram się spędzić go tak aktywnie i produktywnie jak tylko się da, a Wy jak zamierzacie spędzić majówkę? 
Miłego oglądania zdjęć! 

Małe święto

Hej!
W czwartek minęło 5 lat, odkąd założyłam tego bloga. Jest to dla mnie pewnego rodzaju święto, więc nie mogłam tego zostawić tak bez żadnego słowa, nawet jeśli było to kilka dni spóźnione.
Jestem z siebie zadowolona, że tyle wytrwałam, mimo że nie raz miałam ochotę to zostawić, usunąć, zacząć od nowa albo całkowicie z tym skończyć. Jednak tego nie zrobiłam, to jest ważna część mnie, której już się tak łatwo nie pozbędę. Jednocześnie mam świadomość, że przez tyle lat mogłoby być lepiej, mogłabym więcej osiągnąć i więcej robić. Wprowadzić jakąś regularność, ale niestety, dla mnie to nie jest łatwe.

Zacznę od małych statystyk. Dla porównania tu są posty rocznicowe z 2014 i 2015 roku.

"W życiu piękne są tylko chwile..."


Hej! 
To jest jeden z tych momentów, kiedy naprawdę dociera sens niektórych słów. Siedziałam dziś i porządkowałam wywołane zdjęcia. Segregowałam według okazji, na których były robione, a potem chronologicznie wkładałam do albumu czy też układałam na kupce. Jednocześnie je przeglądałam i nawet nie wyobrażacie sobie, jak często się uśmiechałam. Nie miało przy tym znaczenia, z którego one roku były. Budziły we mnie dobre wspomnienia. 

"Ja wiem, że takie chwile jak te
Nie zdarzają się zbyt często
Takie chwile jak te
To nasze zwycięstwo

Wiosennie?

Hej! 
Wiosna za oknami jest... Jest taka sobie. Raz się pojawi, raz zniknie i dowali śniegu. Wcale się nie troszczy o nasz wiosenny nastrój. A przynajmniej mój. Naprawdę mam szczerze dość zimna, deszczu, śniegu i tym podobnych. Wszystko fajne, ale w umiarze.
Lubię każdą porę roku, ale najbardziej lubię wiosnę. Jest wtedy idealnie. Wszystko jest idealnie zrównoważone, kiedy ta prawdziwa wiosna nadejdzie. Dla mnie najlepiej.


Jakieś stare zdjęcie, którego nigdy nigdzie nie publikowałam. Chyba stałam na palcach je robiąc, nie pamiętam dobrze. Jest wiosenne i oto chodzi. Nadaje klimatu i bardziej w tej chwili pasuje niż jakieś zimowe. Przecież zima się skończyła, no nie? To po co wraca? Niech sobie idzie. Nie potrzebuję już jej.

A gdyby tak wszystkie tajemnice wyszły na jaw?

Hej!
Oglądam naprawdę niewiele filmów, w tym roku udało mi się już kilka obejrzeć, co jest dla mnie sukcesem. Jednym z nich był włoski komediodramat "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie".

Tytuł: Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie
Reżyser: Paolo Genovese
Rok: 2016

Czwórka przyjaciół wraz ze swoimi partnerami spotyka się na kolacji u jednego z nich.

O poszukiwaniu "prawdziwego ja" - "Ten jeden dzień"

Hej!
Za pewne wielu z Was słyszało o Gayle Forman i jej książkach. Sławę przyniosło jej "Zostań, jeśli kochasz", ale oprócz tego ma wiele innych książek, które uważam co najmniej za bardzo dobre. Moim zdaniem pomysły na nie są dość ciekawe - wspomnienia bohatera leżącego w śpiączce czy podążanie za śladami przyjaciółki, aby zrozumieć dlaczego ona popełniła samobójstwo. Raczej nietypowe.


Tytuł: Ten jeden dzień
Autor: Gayle Forman
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 379

Treść:
Życie Allyson dla wielu osób może być idealne - dobrze się uczy, dostała się na dobry uniwersytet, ma najlepszą przyjaciółkę, żadnych problemów w domu. Można powiedzieć, że nie ma o co się w życiu martwić.

Zmiany



Hej!
Jestem osobą, która lubi zmiany i raz na jakiś czas po prostu muszę coś zmienić. Tak, muszę, bo po prostu po pewnym czasie tego potrzebuję. Nawet zwykłe obcięcie włosów czy grzywki coś zmienia. Zazwyczaj mam jakiś pomysł, co i jak zmienić, ale nigdy nie planuję kiedy tę zmianę wprowadzę w życie. Wychodzi to samo z siebie, jak tylko pomyślę, że już jest dobry moment albo przy okazji czegoś innego.


Co można zmienić w życiu?

"Światło" Jay Asher

Hej!
Zostało mi już pół tygodnia ferii. Udało mi się odpocząć przez ten czas. Jestem z nich zadowolona. Nie były takie bezowocne jak po inne lata. Część lekcji ogarnęłam. Niestety nie wszystkie, ale zajmę się też nimi. Porobiłam trochę zdjęć, robiłam dość sporo w domu, dużo czytałam... Nie było źle. 
Przede wszystkim powinnam czytać "Lalkę" (nie jest taka zła! Na serio ją przeczytam!), ale jakoś tak wyszło, że przeczytałam "Światło" Jay Ashera... I dwie inne książki, a powieść pana Prusa została rzucona w kąt. Jednak znowu do niej powrócę, a tym czasem zapraszam do czytania! :D

Autor: Jay Asher
Tytuł: Światło
Liczba stron: 276
Wydawnictwo: REBIS

Treść:
Rodzina Sierry zajmuje się hodowlą choinek od pokoleń. Tradycyjnie co roku wyjeżdżają z Oregonu do Kalifornii, gdzie sprzedają żywe choinki. Co roku Sierra opuszcza swoje miasteczko i przyjaciółki z ciężkim sercem, ale nie wyobraża sobie innych świąt. Ma tam przyjaciółkę, z którą spędza czas i mają swoje własne świąteczne zwyczaje.

Ulubione zdjęcia 2017


Hej!
Kto jeszcze zaczął ferie? Osobiście wolałabym je w późniejszym terminie, bo potem czekają mnie dwa miesiące chodzenia do szkoły bez żadnej przerwy. Słabo trochę. 
Ale... Co się będę przejmować tym co będzie za jakiś miesiąc? Ważne, że teraz mam dwa tygodnie wolnego i masę energii. Dużą część przeznaczę na ogarnianie nauki, ale postaram się też dużo czytać i pisać, a także porobić trochę zdjęć. 
I właśnie ten post będzie głównie ze zdjęciami. Będą to zdjęcia, które mogły już pojawić na moim blogu albo instagramie, ale przede wszystkim te, z których jestem najbardziej zadowolona lub wiążą się z nimi świetne wspomnienia. Moje ulubione zdjęcie jest na samej górze. Po prostu wygrywa wszystko!
Jakiekolwiek słowa wydają mi się już zbędne. Miłego oglądania!

"Żółwie aż do końca"

Hej!
Dziś przychodzę do Was z recenzją nowej książki Johna Greena! :D Przyznam szczerze, że najpierw zainteresował mnie jej tytuł, a kiedy przeczytałam opis, stwierdziłam, że muszę ją mieć. Przyznam się, że się nie zawiodłam, a nawet jest lepsza niż myślałam. 

Tytuł: Żółwie aż do końca
Autor: John Green
Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 312

Treść:
Aza Holmes jest dziewczyną zmagającą się codziennie ze swoimi problemami i lękami, mimo to stara się prowadzić normalne życie. Próbuje być dobrą córką, uczennicą i przyjaciółką. Kiedy jej przyjaciółka, Daisy, dowiaduje się  o zaginięciu miliardera Russela Picketa, namawia ją na poszukiwania. Nie jest to coś, co Aza miałaby kiedykolwiek na swojej liście do zrobienia. W ten sposób dziewczyna odnawia kontakt ze znajomym z obozu letniego, Davisa Russela, co w pewien sposób miesza w jej życiu.

Moja ocena:

Staraj się, ale...

Staraj się, ale do tego stopnia, do którego jeszcze warto, 
bo potem to tylko marnowanie naszego czasu, o który ktoś inny by zabiegał.

 Hej!
Witam wszystkich w roku 2018! Nie uwierzycie, jak bardzo się cieszę, że skończył się 2017 rok. Jestem tutaj z powrotem i postaram się zaglądać z większą regularnością.
Nigdy nie miałam tak złego roku, dużo stresu i problemów w relacjach międzyludzkich. Odbiło to się szczególnie na blogu i ilości przeczytanych książek. Te dwie rzeczy są bardzo ważne w moim życiu. Kiedy mam chęć i czas czytać, potrafię się lepiej zmotywować do innych rzeczy, które są dla mnie ważne i które lubię. Książki w pewien sposób dają mi siłę. Za to blog... Ten blog pozwala mi wyrażać siebie, swoje zdanie. Jest to moje miejsce. 


Bieszczady

Hej!
Przepraszam, że tyle nie pisałam, jednak jest to nie do końca z mojej winy. Mój laptop przez pewien czas był w naprawie, ale teraz jest wszystko w porządku.
Rok szkolny rozpoczął mi się całkiem dobrze - wycieczką w Bieszczady. Później tak kolorowo już nie było - codziennie powroty o 17, nauka, a to dopiero początek, dlatego mam mniej czasu na pisanie, czytanie i inne przyjemności. Niestety.