W obiektywie #16 - złota polska jesień
Strzeliłam focha.
Zdechł mi laptop. Znowu. Kupowałam w czerwcu nowy sprzęt i mi padł. Na szczęście mogłam odesłać na gwarancję i już jest naprawiony. Co mnie pociesza, że miałam pracę licencjacką już przesłaną do promotorki oraz nie miałam zbyt wielu nowych danych na tym laptopie. Kopię danych mam jeszcze ze starego, część rzeczy mam w chmurze, część w canvie. Jest jedna rzecz, której nie mogę w pełni odzyskać, ale elementy do niej mam właśnie w canvie. Najbardziej jest mi szkoda części materiałów, które zbierałam do magisterki, ale większość miałam zgranych na pendrivie, część wrzuciłam do Notebook LM, a inne mogę znowu pobrać, bo już z nich skorzystałam. Myślę, że wtorek już do mnie wróci i będą mogła znowu pracować na swoim sprzęcie (tzn. korzystałam przez ten tydzień ze starego laptopa, ale już się od niego odzwyczaiłam i też z nim jest ryzyko, jeśli chodzi o działanie), ale tamten weekend uznałam, że już się do niego nie dotykam więcej niż powinnam.
Po raz pierwszy w życiu udało mi się wyjść na spacer i uchwycić złotą polską jesień w tym miejscu. Wyszło piękniej niż się spodziewałam.
Piękne zdjęcia. Ja też wybieram się jutro na spacer.
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo!
UsuńOj, ja bez laptopa to jak bez ręki :)
OdpowiedzUsuńA zdjęcia jesieni rzeczywiście piękne!
Ja tak samo. Tym bardziej, że u mnie siła przyzwyczajenia jest bardzo mocna i po prostu mój sprzęt to mój sprzęt i koniec.
Usuńjak pięknie :O
OdpowiedzUsuńCieszę się!
UsuńFantastyczne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńLaptopy potrafią zrobić przykrego psikusa... Coś o tym wiem. Piękny spacer. Uwielbiam jesienne klimaty. :)
OdpowiedzUsuńOj tak... Niestety ja mam jakiegoś pecha i w najmniej odpowiednim momencie mi wysiadają.
UsuńAle piękne zdjęcia! Jesieni nie lubię specjalnie, ale uroku trudno jej odmówić :)
OdpowiedzUsuńDziękuje! Rozumiem :)
UsuńDobrze, że większość rzeczy miałaś zapisane. Niestety, tak to bywa z rzeczami martwymi... Czasami trafi się na jakiś wadliwy egzemplarz.
OdpowiedzUsuńŚwietnie uchwyciłaś naszą złotą jesień :) Cudna psinka!
Pozdrawiam cieplutko.
Dziękuję bardzo!
UsuńNo niestety, a niektórzy mają większego pecha niż inni
It's frustrating when technology fails, but it sounds like you've been incredibly resourceful in managing your files and minimizing the impact. I’m glad your thesis was safe and that your materials are recoverable, even if piecemeal. Capturing the golden Polish autumn must have been such a rewarding escape amidst all this—nature has a way of restoring balance. Wishing you a smooth return to your repaired laptop and a productive week ahead! Wishing you a happy weekend: read my new post: https://www.melodyjacob.com/2024/11/jade-and-mia-sunglasses-by-dima-eyewear.html
OdpowiedzUsuńThanks!
UsuńAch te sprzęty. Nigdy nie można im zaufać w 100%. Na szczęście mój stary poczciwy komputer ani razu mi się jeszcze nie zepsuł :) Piękne zdjęcia, cudownie popatrzeć na te kolorowe jesienne krajobrazy. U mnie już tak zimowo się zrobiło ;)
OdpowiedzUsuńNo to gratulacje! Tylko pozazdrościć. :D
UsuńDziękuje bardzo! Ja zimy nie mogę się doczekać
Uwielbiam takie klimatyczne, piękne zdjęcia. Dziękuję za ten cudowny spacer, chociaż wirtualny.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi.
Dziękuje bardzo :)
UsuńZdychające laptopy to moje przekleństwo - więc rozumiem co czułaś. Jestem ciekawe ile aktualny pożyje. Najgorsze jest właśnie odzyskiwanie materiałów. Niby człowiek ma świadomość ,żeby przechowywać na różnych dyskach, ale jak przyjdzie co do czego to klapa. Ja myślę o zakupie dysku zewnętrznego, na wszelki wypadek :).
OdpowiedzUsuńZdjęcia wyszły zachwycające i aż szkoda, że teraz panuje szarość i w sumie nie można się nacieszyć zimą. Dobrze, że chociaż jesień nas nie rozczarowuje.
Pozdrowionka!
Oby Twój pożył jak najdłużej!
UsuńTeż mam dysk zewnętrzny i polecam. To naprawdę dobre rozwiązanie.